Akwarela gniazdo bociana.

W drodze na festiwal, gdzieś na polskich szlakach kolejowych. Już nie w mieście, ale jeszcze niezupełnie na wsi. Wygląda na to, że takie kolejowe tereny nie są zbyt często odwiedzane przez ludzi i zachęcają bociany do zakładania gniazd;P. Urzekło mnie z jednej strony wrażenie niesamowitej bliskości i potęgi tego wielkiego gniazda, pracowicie budowanego w jakby stóg warstwami. Z drugiej strony niezwykłe poczucie odseparowania gniazda i samotnego ptaka przez wszelakie druty i linie. Prawie jak więzienie. Zdążyłam cyknąć fotkę Smeną i potem, wzorując się na niej, odtworzyć obraz. 

akwarelowy szkic gniazdo bociana na torach kolejowych

Skomplikowane relacje

Malując ten obrazek myślałam o związkach i tym jak funkcjonują ludzie. skojarzył mi się ten widok z ludźmi tkwiącymi w związkach, które ich nie satysfakcjonują. Tkwią w nich samotni, wyczekują na ratunek, który często nie nadchodzi. Brak odwagi każe im czekać na rycerza, czy księżniczkę, a ci się nie zjawiają ze względu na liczne zasieki stojące na drodze. Lata mijają, nadzieje gasną, a ludzie przechodzą koło nosa i znikają na zawsze.Byłam w podobnej sytuacji. Z tym, że ja miałam być tą księżniczką ratującą biedaczkę ze związku. Pfff.. Nie podjęłam się tego. Nie chciałam prowadzić do rozpadu związku. Bezpośrednio. Nie chciałam być kołem ratunkowym. Szczęśliwie po kilkunastu miesiącach i próbach ratowania związku, moja wybranka serca odważyła się na drastyczne kroki i rewolucje w swoim życiu.

Ogrodzenie z drutu kolczastego

I to ogrodzenie właśnie powoduje, że albo zamykamy się na innych i nie wpuszczamy, choć może chcielibyśmy? I żyjemy samotnie, lub wpuszczamy pozornie tylko. Nie pokazując prawdziwego ja, a w głowie ideały rosną do rangi Bóstw. I czekamy.Czasami mam wrażenie, że jesteśmy mocno zasiekami oddzieleni od innych ludzi. Jak ten bocian. I nadal samotnie czekamy na kogoś odważnego kto podejmie próbę stworzenia czegoś autentycznego i trwałego. Nie tylko w odniesieniu do związków. Także relacji…przyjaźni na przykład.Przyznaję że odrobinę śmieszy mnie ten mój obrazek. Proporcje są zachwiane i bocian przypomina raczej wielkiego dinozaura, pterodaktyla dzikiego. Ale przekaz jest chyba podobny…. 🙂